wtorek, 10 grudnia 2013

Bombki choinkowe - co o nich powinniśmy wiedzieć?

  Jak co roku stroje nimi choinkę, ale dopiero teraz zaczęłam się zastanawiać skąd ta moda w Polsce na bombki choinkowe. A tu się okazuję, że pierwsze bombki pojawiły się w Polsce już w XIX wieku!  Były wykonywane ze szkła dmuchanego i początkowo imitowały owoce i orzechy, ale z czasem wzornictwo wzbogacało się o bombki w kształcie przedmiotów codziennego użytku, np. bucików, parasolek, instrumentów muzycznych czy też postaci zwierzątek i pajaców. Zabawki choinkowe pierwotnie sprowadzano z zagranicy, a ich prawdziwym zagłębiem była Norymberga. Ozdoby stamtąd upowszechniły się w Polsce do tego stopnia, że zaczęły podnosić się protesty przeciwko modzie na tę cudzoziemszczyznę.
  Obecnie rynek produkcji szklanych ozdób choinkowych w Polsce jest bardzo rozdrobniony i tworzą go raczej małe i średnie rodzinne przedsiębiorstwa specjalizujące się w wąskich obszarach produkcji.
Trochę się potwierdza, że Polska to papuga, która chętnie naśladuje zachodnie wzorce. Bo tak właściwie, gdyby się dokładniej zastanowić - nie mają one żadnej racji bytu w naszej tradycji;) Niemniej, nikt o tym teraz nie myśli, z czego z kolei cieszą się marketingowcy liczący zyski na koncie po upływie świątecznego harmidru. I wszystko gra!

poniedziałek, 9 grudnia 2013

Czas prezentów i czas świąteczny

Tytuł notki dość semantycznie ukazuje, że te dwa czasy w żadnym razie nie łączą się ze sobą. Ciężko mi bowiem myśleć o świętach, kiedy wiem, że nie mam jeszcze prezentów dla moich bliskich...a czas bardzo nagli. I jak ja tu mam się poświęcić duchowemu nastrojowi, skoro jeszcze tyle rzeczy mam do zrobienia:( Najbardziej zastanawia mnie co mogłabym kupić moim dzieciom...w sklepach jest tyle możliwości, że aż głowa boli. Moja sześcioletnia córka zażyczyła sobie lalkę Monster High....Na początku myślała, że to jakaś podróbka Barbie ( więc się ucieszyłam, że moda na tę markę już minęła). Tymczasem okazuje się, że to są jakieś straszne stwory, upiorne lalki za ponad sto złotych. I są w każdych sklepach.
Bardzo dziwna moda się ostatnio zrobiła. Z pomocą przychodzą mi różnego rodzaju artykuły pomocnicze, co do inspiracji świątecznych, bo mnie brakuje weny...Tu jest jeden na przykład : http://bit.ly/IB0bxp

No nic...uciekam do sklepu:)
Oby moje łowy były owocne.

poniedziałek, 2 grudnia 2013

Czas na ....Budapeszt!

Już grudzień - na szczęście w przeciwieństwie do większości moich znajomych - doskonale zdaję sobie sprawę z upływającego czasu. Nie są mi straszne pytania o plany na Sylwestra, bo ja już mam konkretny plan. 30 grudnia, punkt 7 rano melduję się na lotnisku w Modlinie i lecę do Budapesztu na 4 dni:) Tym razem wynajmujemy pokój w hostelu i nie korzystamy z dobrodziejstw couchsurfingu, ale to tylko dlatego że impreza sylwestrowa i studenci (na których moglibyśmy trafić) mają według mnie złe konotacje:)

Bardzo się cieszę, że postawiliśmy na aktywne podróżowanie, bo ten rodzaj spędzania czasu pozwala odetchnąć i oderwać się od codziennych problemów:)





A co zamierzamy zwiedzać?
Oprócz obiektów z cyklu must see, zamierzam fotografować Stare Miasto i zabytkowe kamienice - robię to w każdym mieście, które zwiedzam. Później wstawiam je do ramek i wieszam w różnych częściach domu - co tworzy bardzo ładny element dekoracyjny w moim mieszkaniu.
Jako że jestem amatorką w dekorowaniu wnętrz, to chętnie korzystam z inspiracji znalezionych w Internecie. Oto kilka wygrzebanych przykładów na to jak wykorzystać albumy ze zdjęciami:
 






Najbardziej podoba mi się druga ramka, choć u mnie nie jest to skondensowane, a rozmieszczone w różnych miejscach.

piątek, 29 listopada 2013

Adwokat - film, który zdecydowanie trzeba sobie odpuścić

Szok, niedowierzanie, które przerodziło się w znudzenie. Tak w skrócie można opisać emocje, które towarzyszyły mi podczas oglądania filmu " Adwokat" w reżyserii Ridley'a Scotta. Fabuła filmu jest dość prosta. Oto widzimy ambicjonalnego mecenasa ( w tej roli Michael Fassbender ), który z całych sił stara się wydostać z narkotykowego biznesu, który miał być dla niego krótką przygodą. Jak wiadomo, wyrwać się z takiej farsy nie jest prosto...łatwiej nie będzie ze zrozumieniem toku myslenia scenarzysty. W pewnym momencie widz traci wątek i nie wie, o czym jest ten film! Co gorsza, zakończenie ( bez spoilera) nie rozwiązuje tej zagadki.

W momencie, gdy merytoryka wysiada, często film ratuje gra aktorska. Plejada gwiazd, takich jak Brad Pitt, Penelope Cruz, Javier Bardem powinna być wystarczającą wizytówką dla tego filmu. Ale i Ci wybitni aktorzy, którym nie można odmówić talentu, nie dodają animuszu temu " dziełu". Ukochana przeze mnie Penelope Cruz, wyrazista w filmach Almodovara, u boku Scotta jest papierową, naiwną panną..

Co tu dodać. Twórca Gladiatora nie spisał się tym razem i w bitwie o uwagę swojego widza  wrócił na tarczy.

 

 

poniedziałek, 25 listopada 2013

Czas prezentów;)


Święta zbliżają się pełną parą. W tym roku, zamiast spędzać godziny w supermarketach na szukaniu pomysłu na prezenty, postanowiłam poszukać oryginalnych prezentów zawczasu. W końcu jest tyle możliwości  kupna oryginalnych upominków. Mój mąż, uważający się za prawdziwego rockmana, lubi drobiazgi tematyczne. W sieci znalazłam oryginalny kubek do kawy, w kształcie wzmacniacza:)

Oto link ze stronki, gdzie to znalazłam:
https://www.ministerstwogadzetow.com/kubek-wzmacniacz.html

Z kolei moja mała córka zażyczyła sobie domek dla lalek...a takich jak wiadomo można szukać wszędzie. Postanowiłam więc i z tego problemu wyjść obronna ręką i wcześniej sprawdziłam na stronie z gazetkami promocyjnymi, w których ta przyjemność będzie kosztować mnie najtaniej. Bardzo często tak robię, bo to dobry pomysł na oszczędzenie sobie czasu w sklepie.
Bo najważniejsze, by na święta nie zwariować. Dlatego warto pozbywać się niepotrzebnych problemów;)


wtorek, 19 listopada 2013

Wyjdz na dwór, by zobaczyć outdoor

Gdy byłam młodsza, to bardzo chciałam pracować w agencji reklamowej. Choć życie pokierowało mnie gdzieś indziej, to wciąż nie mogę wyjść z podziwu, jak niektóre osoby pracujące w reklamie, potrafią być kreatywne.
Muszę przyznać, że nie zawsze podobają mi się billboardy- uważam tę formę reklamy za najtrudniejszą ( bo widz ogląda ją migawkowo), najmniej merytoryczną( w końcu ile treści można przekazać na jednym obrazku?) Ostatnio jednak przypadkowo natknęłam się na kilka outdoorów, choć chyba nie są one autorstwa polskich agencji:
Mam nadzieję, że wkrótce zobaczymy takie cuda na naszym ogródku...to znaczy na naszych ulicach;)

 
 
 

piątek, 8 listopada 2013

Szczęśliwa podróżniczka:)

Witam Was po dłuższej przerwie! Dopiero jednak wracam do rzeczywistości i przyziemnych spraw, choć w Polsce jestem już od tygodnia.
Bo wcześniej byłam w sercu kultury wysokiej, tradycji monarchii habsburskiej, czyli w magicznym Wiedniu!
Nie muszę mówić, że było wspaniale, choć byliśmy tam tylko 3 dni. Tak właśnie spędziłam długi weekend.
Najbardziej podobało mi się wiedeńskie stare miasto, a także Hunderwasserhaus, Pałac Schonbrunn:)
Można by się oczywiście jeszcze rozpisywać:)
Ciekawym doświadczeniem było tez mieszkanie u jednego z hostów, który porwał się z motyką na słońce i zaprosił do siebie ( bezpłatnie) cztery osoby. To spotkanie na zawsze pozostanie w mojej pamięci.  Tak miły, starszy człowiek, który wykorzystywał każdą wolną chwilę do rozmów z nami. Był też zainteresowany historią naszego kraju, sam z kolei podał nam kilka ciekawostek, a także polecił miejsca godne odwiedzenia.

Bardzo jestem rada, że mój szalony pomysł, jakim był spontaniczny wyjazd, doszedł do skutku.
Teraz szukam na mapie Europy nowego miejsca:) Przerwa świąteczna tuż, tuż..

środa, 30 października 2013

Słodka kawa nie jest zła!

Jak większość z Was, bez kawy ciężko mi funkcjonować w życiu codziennym - a raczej w życiu wczesno porannym. Jednakże, jak się ostatnio dowiedziałam, dobra kawa z cukrem ( pyszności) wcale zdrowiu nie szkodzi. W mediach niedawno ukazała się informacja, że kawa z cukrem poprawia pamięć i rozszerza zakres uwagi.
Naukowcy hiszpańscy odkryli, że poranna kawa znacznie skuteczniej rozbudza mózg, jeżeli jest spożywana z cukrem. Badania prowadzone na uniwersytecie w Barcelonie wykazały, że kofeina - przyjmowana razem z cukrem - w znacznie większym stopniu stymuluje pracę mózgu, niż gdyby każda z tych substancji była przyjmowana osobno.
Według badaczy, równoczesne spożywanie kawy i cukru dobrze wpływa funkcje mózgowe, jak pamięć i uwaga. A że ja mam ostatnio problemy z pamięcią, to wreszcie znalazłam lekarstwo;)
To nie pierwsza taka hipoteza. Wcześniejsze badania dowodzą również, że wypijanie 3 kubkow kawy dziennie może w znaczącym stopniu zmniejszyć ryzyko wystąpienia choroby Alzheimera, ponieważ kawa uruchamia w mózgu reakcję łańcuchową, zapobiegającą powstawaniu uszkodzeń związanych z chorobą.
To dobra wiadomość dla wszystkich smakoszy kawy. Skoro odszedł już nam dylemat, czy pić kawę, teraz czas zastanowić się czy wybieramy mieloną, rozpuszczalną, białą czy czarną. No i jaka marka nam odpowiada;) Sklepy nie pomagają, bo wybór kaw wszędzie jest duży;)

 No właśnie, jak patrzę na niektóre zdjęcia gazetek to pojawił się kolejny dylemat : co słodkiego dodać do kawy;)
Już kończę dywagacje, bo obciążam swój mózg;)
 

piątek, 25 października 2013

Znicze

Wyjeżdżamy 1 listopada, więc wcześniej odwiedzimy groby. Chociaż nie spędzę Wszystkich Świętych w Polsce, to już zaczynam to święto przezywać, bo znicze mogę kupić nawet w kiosku przy Bibliotece! Niesamowite;) Coś czuję, że w tym roku nie zarobią za bardzo przed cmentarzami, bo znicze można było kupić już na początku października:)
Najbardziej rozbawiło mnie połączenie niektórych gazetek, a raczej ich zestawienie ze zniczami. Zaczęłam zupełnie inaczej patrzeć na to Święto.
Ciekawe, czy w zeszłym roku też tak popularne były znicze;)

Tutaj na przykład znicze są przy zabawkach dla dzieci;)

piątek, 18 października 2013

Wyjazd tusz, tusz!

Za dwa tygodnie wyjeżdżamy do Wiednia na długi weekend;) Wspominałam już o tym i tak bardzo się cieszę!!!:)
Jednak im bliżej terminu wyjazdu, tym częściej myślę, w co się spakować. Skoro jedziemy na trzy dni i będziemy nastawieni na podróżowanie to warto by ten bagaż był maksymalnie praktyczny. Odrzuciłam już pomysł małej walizki, bo jednak jedziemy czteroosobową rodziną. Najlepiej zabrać jedną duzą walizkę i dwa plecaki ( dla dorosłych i dzieci). Tym sposobem spełnię wymagania Polskiego Busa ( 1 bagaż podręczny na osobę + 1 walizka).


Warto też pomyśleć nad prezentem dla hosta - w końcu trzeba zaprezentować tą polską gościnność;)

Tradycyjnie, oprócz polskiego alkoholu myślimy nad tym, żeby kupić mu jakiś mały plakat z akcentem polskim....a może książkę o Polsce po niemiecku?...Ostatnio w gazetce Empika  widziałam sporo ładnych plakatów ze zdjęciem Warszawy nocą;) Może się tam przejdę.


Poniżej wklejam link z promocjami m.in. na plakaty. Warszawa też jest piękna:)

środa, 16 października 2013

W zdrowym jedzeniu - zdrowy duch!

Jak wiadomo, warto dbać o zdrowie. Dlatego też wszyscy w domu są chorzy;) Poza mną, rzecz jasna. Ale jako żywicielka rodziny, ponoszę za taki stan rzeczy pewną odpowiedzialność ( ale nie pełną). I nie bez  kozery mowa tu o kuchni, bo zdrowe ciało zależne jest przede wszystkim....od odpowiedniej diety.
Nasz jadłospis powinien być kolorowy, jak jesień -  czyli obfitujący w dużą ilość owoców i warzyw. To pora na gruszki, jabłka, śliwki, jeżyny, dynię czy cukinię. Właśnie one dostarczają nam niezbędnych witamin i składników mineralnych.  Świeże owoce można  dodać na przykład do zupy mlecznej. Warzywa urozmaicą obiadowe menu, a na kolację warto podać faszerowaną cukinię lub pieczone jabłka. Ważne jednak, by w naszej diecie dominowały surowe warzywa i owoce bo ich wartość odżywcza jest w czasie jesieni największa.
Niedawno przeczytałam artykuł na temat kluczowej roli diety w naszym codziennym życiu. I ciekawe jest też to, że skoro jesień to czas wilgoci, to niezmiernie ważne jest dopasowanie odpowiedniej ilości tłuszczów. Warto, na przykład, zrezygnować z mięs smażonych i przerzucić się na ryby.
A zamiast kompulsywnego okupowania komputera, wypada wyjść na świeże powietrze;) To też czynię:)

 
W trochę innym stroju, ale w podobnym nastroju;)


środa, 9 października 2013

Widziałam film, o którym mówią wszyscy.

Część z Was już zapewne widziała Wałęsę. Człowieka z nadziei, czyli najnowszy film Andrzeja Wajdy. Muszę przyznać, że mam mieszane odczucia. Nie uważam, że jest to zły film, choć z pewnością nie mamy tu do czynienia z dziełem wybitnym. Były momenty wzruszające, chwytające za serce, a także zabawne ( gra Więckiewicza mistrzowska!!). I w zasadzie nie działaby się tu żadna krzywda Wałęsie Wajdy, gdyby nie ambicjonalny stosunek twórców do tego dzieła. Film jest polskim kandydatem do Oscara.. Jednakże gdy skonfrontuje się go z innymi filmami, które opowiadają o życiu noblistów  "Goodbye Bafana" o Nelsonie Mandeli, a także "Lady" to Wałęsa wypada naprawdę słabo...

Niewątpliwie jednak - taki film musiał powstać. I warto go zobaczyć. Po prostu:)



piątek, 4 października 2013

Kto wygra Nike?

Gdy tylko znajdę wolą chwilę, od razu  siadam do książek. Już w najbliższy weekend odbędzie się prestiżowe rozdanie literackich nagród Nike. Kto w tym roku zdobędzie pierwsze miejsce?

W zeszłym dobrze obstawiałam na Marka Bieńczyka i jego Książkę twarzy. W tym roku wydaje mi się, że duże szanse ma Igor Ostachowicz  i Noc żywych Żydów. Bardzo niekonwencjonalne podejście do tematyki holocaustu, drugiej wojny światowej. Mieszanka gatunków.

Jest też wiele innych książek, które warto znać. A mole książkowe( jak ja) ubolewają, że nie nadążają finansowo za nowościami. Ostatnio jednak znalazłam kupon rabatowy w wydawnictwie Znak. I się dzielę!






http://www.promocyjni.pl/kupon/zobacz/51453-wydawnictwo-znak

wtorek, 1 października 2013

Dzień Chłopaka vs Dzień Mężczyzn

Wczoraj był ważny dzień dla matki dorastającego chłopaka. To Dzień Chłopaka. Tylko pytanie, czy mój chłopak chce jeszcze być chłopakiem..bo może to dla niego obraźliwe? Co zrobić z obchodzeniem takiego święta?

W przypadku Dnia Kobiet sytuacja jest znacznie prostsza. Nawet młode panny w tym dniu traktowane są przez dżentelmenów jak prawdziwe Damy. I wszystkIE są zadowolone.

A jak tu dogodzić mężczyznom? Czy w Polsce, jeśli w ogóle,  bardziej obchodzimy Dzień Chłopaka, czy Dzień Mężczyzny?

W Dniu Chłopaka, dziewczyny w szkołach kupują im drobiazki ( lepiej nie podkreslac ich zdziecinnienia przez kupienie kolorowanek - uwierzcie na słowo) , chłopcy są zwolnieni z odpowiedzi w czasie lekcji i wszystko gra.

Dzień Mężczyzn w Polsce nie jest oficjalnie obchodzony, a jeśli będzie to wtedy kobiety naprawdę będą miały skomplikowane życie.

Kolejne pytanie - co im kupić? Ja naprawdę nigdy nie wiem, z czego mój mężczyzna będzie zadowolony. Gdy chodzimy razem na zakupy, on po 10 minutach znajdzie coś dla siebie. Z kolei, gdy ja szukam czegoś dla niego, nieraz muszę obskoczyć kilka sklepów, zanim trafię na coś sensownego.

Ach, Ci mężczyźni..
Ciekawy wywiad o tym, czy jest możliwe zrozumienie mężczyzny.
http://zwierciadlo.pl/2013/seks/partnerstwo/czytajac-mezczyzne-jak-go-zrozumieć

I przy okazji...

środa, 25 września 2013

Coraz bliżej święta, czyli jak we wrześniu czuję magię świąt..

Jeszcze nie tak dawno reklamy przypominały moim dzieciom o tym, że czas iść do szkoły. O ile one się z tą szkołą oswoiły, to ja próbuję się oswoić z tym, co niedawno zobaczyłam. W jednej z gazet były już w ofercie dekoracje na Święta Bożego Narodzenia;)
http://www.promocyjni.pl/gazetki/5306-inspiracje-2013-gazetka-promocyjna

W sumie śmiesznie, ale to jednak katalog półroczny. A rok de facto niedługo się skończy. Co prawda święta zbliżają się wielkimi krokami, ale czy ktoś o nich myśli w połowie września? W sumie czas szybko ucieka, czasem aż za bardzo;)
 
Ja na przykład, racji mojego wieku, coraz częściej zdaję sobie sprawę z upływającego czasu, więc konsekwentnie realizuję własne pomysły. Niedawno wspominałam o planach w związku z wyjazdem do Wiednia. I - uwaga! Doczekałam się odpowiedzi. Ja i moja rodzina, będziemy mieli  gdzie spać:)

Oto może pora na planowanie kolejnego wyjazdu...na przykład w przerwie świątecznej? W końcu to JUŻ wrzesień;)


poniedziałek, 23 września 2013

Papierowe cenniki - kto o nich będzie pamiętał?

Zakupy przypominają mi niezabawną zabawę, z cyklu kto ma rację...na końcu i tak Pani przy kasie. Bardzo mnie irytowało, gdy kupowałam produkt, którego wartość była inna, niż na etykiecie przy produkcie. Czas przeszły nie jest tu przypadkowy, bo od niedawna w Tesco obowiązują nowe elektroniczne cenniki.
Skąd taki pomysł? Novitus – Centrum Technologii Sprzedaży Comp SA przeprowadził pierwsze w Polsce wdrożenie systemu elektronicznych etykiet cenowych (ESL) Pricer. Jest to jednocześnie pierwsze wdrożenie w technologii DotMatrix, czyli tzw. elektronicznego papieru. Podobno takie rozwiązanie ma przynieść dużo plusów: szybciej, taniej, ekologiczniej.
http://www.promocyjni.pl/blog/zobacz/7071-idzie-nowe-poczatek-konca-papierowych-cena

Tym niech zajmują się fachowcy. Mnie interesuje, czy moje dzieci będą pamiętały, że kiedyś ceny były papierowe, a Panie musiały przyklejać przy każdym produkcie odpowiednią cenę. Pewnie w przyszłości wszyscy będą się zadziwiać, po co zadawać sobie tyle trudu, i tracić tyle czasu.

Taki widok to już chyba zobaczymy tylko w muzeach;)

 
 
 
A taki - na półkach w sklepach. Na razie w Tesco.
 
 
 
 

środa, 18 września 2013

Podróżować, podróżować jest bosko..

   Za oknem plucha, codzienna praca i moje niedowierzanie, że to już połowa września - w skrócie kubeł zimnej wody dla byłych urlopowiczów spłynął też na moją głowę.

   Przecież tych dłuższych weekendów jest sporo - pocieszam się, ale gdy spojrzę w kalendarz to przekonam się, że najbliższa okazja będzie dopiero w listopadzie. Mam więc trochę czasu by zaplanować mały wyjazd. Nawet na dwa, trzy dni. Niemożliwe? Bo święta? Nie! Już ogłosiłam mojej rodzinie, że wybieramy się na małą wycieczkę. Najchętniej do Wiednia. I wcale nie zamierzam na tym przepłacić.
   Niedawno dowiedziałam się o stronie internetowej, za pomocą której można  znaleźć użytkowników oferujących nocleg we własnym domu czy mieszkaniu w wielu zakątkach świata. Choć brzmi to podejrzanie ( dla matki dwójki dzieci musi się zapalić podwójna lampka) to jest to całkowicie bezpieczna i bezinteresowna forma integracji z osobami z całego świata. Już zamieściłam ogłoszenie i czekam na odpowiedz hosta, który ugości czteroosobową rodzinę.

Pomysł nowatorski,choć nie taki nowy (strona została założona w 2002 roku). Ojcem założycielem CouchSurfingu  jest Amerykanin Casey Fenton.
   Thanks to Casey moze zaczniemy czesciej praktykowac takie krotkie, krajoznawcze wakacje.

Chwilo, trwaj!

Dla żadnych przygód i ceniących sobie małe wydatki link do strony poniżej.

https://www.couchsurfing.org/

     

czwartek, 8 sierpnia 2013

Lody, lody dla ochłody :)

Trafiłam dzisiaj w internecie na nową gazetkę jakiegoś sklepu, w całości reklamującą lody. Takie mamy upały, że człowiek z chęcią by tylko je jadł, jadł :)




A zastanawialiście się kiedyś, skąd się wzięły te smakołyki?

Wszystko zaczęło się od wody. Od zamarzniętej wody. Zauważono to już w Starożytnych Chinach, gdzie rozpoczęto dodawać zamrożoną wodę do wina, czy innych napojów.
Jednak dopiero ok. 1686 roku w Paryżu, niejaki Francesco Procopio dei Coltelli otworzył kawiarnię „Le Procope”, która sprzedawała zamarzniętą wodę w ponad 80 smakach. Chociaż historycy żywienia twierdzą, że nie można ich nazywać lodami, ani sorbetami, to zawsze było to już coś innego.

Natomiast kremowe, mleczne lody to wynalazek z przełomu XVII i XVIII wieku, ale niestety historia nie wskazuje, kto stoi za ich wynalezieniem.
W pewnym momencie odkryto, że można zamrozić mleczno-jajeczną masę i od tego momentu rozpoczęły się masowe eksperymenty. Dodawano do masy soki owocowe, a nawet próbowano dodawać warzywa. Jednak szybko się okazało, że ludzie wolą jeść lody na słodko.
Smakowity wynalazek szybko opanował Europę, w tym Polskę. Na stołach zaczęły pojawiać się przeróżne smaki, nawet takie egzotyczne, jak melonowy, czy arbuzowy.

Co prawda w dzisiejszych czasach lody już nie wzbudzają takiej "sensacji", ale jak tylko przychodzą te gorące dni, to chyba nie ma osoby, która nie sięga po swój ulubiony rodzaj, czy smak.

Ja osobiście uwielbiam lody waniliowe, kokosowe i malinowe. A Wy, jakie macie swoje ulubione smaki?



A tutaj zamieszczam link do tej stronki z gazetką sklepu :)
http://www.promocyjni.pl/siec/209-pss-spolem-turek

czwartek, 4 lipca 2013

O klimatyzacji...


Czy wiecie, że o klimatyzacji wspomniał już pewien Francuz w 1815r.?! Dopiero na początku XX wieku Amerykanin skonstruował system klimatyzacyjny z myślą o drukarni Brooklyn w Nowym Jorku. Mianowicie miał na celu walkę z wilgocią. Wilgoć zdecydowanie pogarszała jakość druku. Klimatyzacje przeobrażały się z biegiem lat. Ostatni rodzaj klimatyzatorów, który jest najpopularniejszy na świecie to VRV. System ten stał się konkurencyjny dla pozostałych. Ze względu na swoje zalety wyparł inne rozwiązania. Do dziś cieszymy się klimatyzatorami, które są udoskonaleniem tamtejszej formuły. Pamiętajmy, że różnica temperatury w klimatyzowanym pomieszczeniu a temperatury na zewnątrz nie może przekraczać 5 stopni!

środa, 27 marca 2013

Kat oraz długopis 3D

Witajcie,

Dzisiaj zacznę od ciekawostki z historii a mianowicie o katach. Każdy wie, że zajmowali się torturowaniem w celu wydobycia odpowiednich informacji (często pechowiec przyznawał się do rzeczy, o które był oskarżony, ale ich nie popełnił) oraz egzekucji. Zajmowali się również oczyszczaniem miasta z padliny itd, ale mało kto wie, że kat albo jego żona, często prowadzili koncesjonowane domy publiczne. W razie potrzeby kaci nastawiali złamania i zwichnięcia, ponieważ do wykonywania swojego zawodu musieli mieć dużą wiedzę o medycynie oraz ludzkiej anatomi.Jak wiadomo, w średniowieczu osoby, które zajmowały się zielarstwem albo medycyną, bardzo łatwo mogły zostać oskarżone o uprawianie magicznych sztuk, wzywanie nieczystych sił i opętanie - a takie coś często kończyło się śmiercią. Dlatego pomimo tego, że ludzie woleli unikać znajomości z katem, często to właśnie do nich chodziło się z prośbą o poradę.

Druga ciekawostka dotyczy nowego wynalazku - długopisu 3D. Flamster 3D  nazwie 3Doodler jest projektem paru młodych ludzi ze Stanów Zjednoczonych, którzy swój pomysł zaprezentowali na serwisie Kickstarter i zebrali na niego 2 334 miliony dolarów. Imponująca liczba, zwłaszcza, że liczyli na 30 tysięcy dolarów. Urządzenie waży tylko 200 gram oraz wymaga do działania podłączenia do prądu. Specjalny tusz to podgrzany do 270 stopni Celsjusza plastik. Gdy piszemy flamastrem, zastyga od praktycznie natychmiastowo, przez co możliwe jest pisanie w powietrzu. Stwarza to nowe możliwości dla artystów. Poniżej filmik prezentujący przykładowe zastosowania. Ciekawe, kiedy to pojawi się w Polsce:)



piątek, 8 marca 2013

Modliszka z kloców lego, Korea Północa dalej straszy

Niektórzy mają naprawdę dziwne pomysły, jednym z nich z pewnością jest autor kolekcji owadów z kloców lego. Pod tym linkiem znajdziecie bezpośredni odnośnik do strony, prezentującej między innymi modliszkę oraz pająka z klocków. Tak prezentuje się wspomniana przeze mnie modliszka:

Kolejną ciekawostką, a właściwie ważną wiadomością dnia jest to, że Korea Północna nadal grozi swoim sąsiadom. Tym razem zerwała pakt o nieagresji z Koreą Południową. Sytuację warto śledzić na bieżąco, ale wygląda na to, że sytuacja powoli robi się coraz poważniejsza - na ten temat możecie poczytać tutaj.

W Polsce autostrady buduję się drożej, niż w Alpach a ich jakość pozostawia wiele do życzenia. Jednak w wielu krajach powstały autostrady nad drzewami, więcej fotek znajdziecie tutaj a poniżej przykładowa trasa:

czwartek, 28 lutego 2013

Oscarowo

Witajcie,
niedawno było rozdanie Oscarów, które nie przyniosło nadmiernych niespodzianek - w sumie największym przegranym jest film "Lincoln". Trochę mnie dziwi, że tyle nagród zebrało Argo - książka jest o wiele lepsza, no i Wróg numer jeden bardziej mi przypadł do gustu (ach ten montaż:).



Cieszy mnie nagroda za rolę pierwszoplanową dla Jennifer Lawrence. Długo czekałam na film Poradnik pozytywnego myślenia, pooglądałam wywiady odnośnie tej produkcji itd. I nie zawiodłam się, chociaż moim zdaniem zakończenie było zbyt radosne i szczęśliwe, czym znacznie popsuło odbiór filmu.

Widziałam też ostatnio Życie Pi i to prawda, różni się od książki, fabuła nie zachwyca, ale te zdjęcia. Niesamowite po prostu - taka ciekawostka, że ponad 85 % scen z tygrysem to efekty komputerowe. Rzadko kiedy można się dopatrzyć różnicy. Poniżej trailer - zachęcam do obejrzenia tego w kinie, bo robi to piorunujące wrażenie. 

A teraz z innych ciekawostek, polecam wam ten anglojęzyczny artykuł o tym, jak różnica w projektach siedzib Apple i Google mówi o filozofii tych firm. Do przeczytania tutaj.
W dużym skrócie, Google ostatnio opublikowało projekt swojej kolejnej siedziby i architekci zdecydowanie popuścili wodze fantazji, tworząc kompleks kilku budynków.




I ostatnia ciekawostka. Rosyjskie fotoraday padły ofiarą wirusa i od dwóch tygodni nie działają. 144 maszyny stoją bezczynnie, a kierowcy nie muszą się nimi przejmować. Zamiast milionów, mamy tylko i wyłącznie straty z powodu kosztów utrzymania maszyn..Więcej o tym przeczytacie tutaj


poniedziałek, 18 lutego 2013

Witajcie,

dzisiaj czekając na przystanku na przystanku byłam świadkiem wypadku samochodowego. Pieszy szybko chciał przejść przez jezdnię, nie obejrzał się i wpadł pod auto. Leżał w szoku przez kilka minut, zleciało się kilka osób, ale całe szczęście, obyło się bez jakichś poważniejszych obrażen - wstał przy pomocy innych i poczekali na karetkę. Z tego co widziałam, to kulał na jedną nogę - pewnie sobie coś złamał. Ale widok naprawdę poruszający - jak szybko wszystko się stało - kierowca zjechał na chodnik i odrazu popędził zobaczyć czy osoba żyje, z pętli autobusowej przybiegli kierowcy. Karetka przyjechała mniej więcej po 15 minutach, więc jak na wczesne godziny poranne nie jest tak źle - ale jakby to były jakieś poważniejsze obrażenia z krwotokami wewnętrznymi to kto, wie, czy nie byłoby za późno. 


Wracając do trochę przyjemniejszych tematów, dzisiaj znalezione w sieci:

Facebook w 2012 roku nie zapłacił żadnych podatków - mało tego - dostanie od rządu zwrot podatku w wysokości 429 mln dolarów. To się nazywa umiejętne wykorzystywanie prawa podatkowego. W 2012 roku portal zarobił na czysto ponad miliard dolarów. I znowu, podatki płacą głównie mniejsze i średnie firmy, bo te największe, międzynarodowe koncerny potrafią umiejętnie obchodzić prawo. Więcej do poczytania na ten temat tutaj.

Z innych wiadomości - Europejczycy rzadziej chodzili do kin w zeszłym roku. Polska jest jednak w gronie państw, gdzie do kina chodziło się częściej. Pewnie duża w tym zasługa również tego, że pojawiają się coraz lepsze polskie produkcje. Nie tylko komedie TVN-u i patriotyczne filmy historyczne. Oby tak dalej. Więcej informacji tutaj.

poniedziałek, 11 lutego 2013

Dzisiejszy wpis będzie nie o filmach i historii, a o biznesie:) 

Po pierwsze - jeśli przeglądaliście kiedyś w różnych czasopismach o podróżach reklamy hotelów położonych pod woda, np w Dubaju itd., to możliwe, że w przyszłości, również w Polsce będzie można korzystać z takiego hotelu. 


Deep Ocean Technologies planuje budowę w Gdyni podwodnego hotelu. Na powyższej wizualizacji przedstawia się to bardzo interesująco, ale szczerze mówiąc, to trochę optymistyczne - palmy, piękne, ciepłe morze i duża widoczność pod wodą... To nie Egipt... Ciekawa jestem, czy inwestycja się uda. Po więcej informacji zapraszam tutaj

Po drugie - natrafiłam w sieci na świetną reklamę - naprawdę poruszająca.


I po trzecie - ciekawy artykuł o opuszczonych miastach, w których nikt już nie mieszka. W zestawieniu nie zabrakło oczywiście Prypeci, ale pojawiają się i miejsca w Tajwanie oraz... Polsce. Więcej informacji pod tym linkiem.


poniedziałek, 4 lutego 2013

Powitanie:)

Witam wszystkich, którym udało się trafić na mojego bloga:)

Dzisiaj postanowiłam, że zacznę pisać na blogu o wszystkim, co według mnie jest ciekawe z historii, nauce i szeroko pojętym świecie. Jak na razie nie widziałam zbyt wiele stron o tej tematyce, mam więc nadzieję że mój blog da wam okazję do dowiedzenia się paru ciekawych rzeczy:)

Wczoraj przy czytaniu informacji odnośnie Operacji Argo (oglądałam film i czytałam książkę) natknęłam się na wzmiankę o ciekawej, polskiej akcji wywiadowczej w Iraku w 1990 roku. Nosiła ona nazwę operacja Samum i miała na celu eksfiltrację, czyli opuszczenie przez szpiegów terenu wroga. W 1990 roku CIA potrzebowało pilnie usunąć swoich ludzi z terenu Iranu - byli to tajni agenci CIA, DIA oraz NSA. Zwrócili się o pomoc do wywiadów większości państw w Europie, ale tylko Polska zgodziła się pomóc w akcji. 
Polskie firmy w tamtym czasie posiadały w Iranie wielu pracowników - zajmowali się oni głównie pracami budowlanymi. Plan ewakuacji amerykańskich ludzi był dość prosty w założeniach, ale niezwykle trudny w zrealizowaniu. Mieli się oni dostać do Turcji, przejeżdżając przez granicę jako polscy robotnicy. Otrzymali odpowiednie paszporty, jednak na granicy jeden z celników znał język polski i zapytał się jednego z przebranych szpiegów w języku polskim. Anegdotka mówi, że udawał on pijanego, zgodnie ze stereotypem Polaka-alkoholika. Żeby ratować sytuację, kierowca autobusu wyszedł z pojazdu i pocałował na znak przyjaźni celnika trzy razy w policzek - w typowo polski sposób.  Celnicy nie domyślili się intrygi i szpiegom udało się bezpiecznie uciec z Iranu. Powstał polski film bazujący na tej akcji Gromu, tutaj znajdziecie link do profilu na Filmwebie.


I druga ciekawostka, mianowicie ostatnie słowa wypowiedziane przez Winstona Churchilla przed śmiercią brzmiały: "już mnie to wszystko nudzi". Całkiem ciekawe podsumowanie życia:) 

Jeśli macie jakieś ciekawe informacje, to z chęcią zapoznam się z nimi w komentarzach:)